Potrzeba matką twórczości 😉

lutego 23, 2018




W moim przypadku potrzeba wywołuje nagły przypływ pomysłów i energii do dziergania. Potrzebowałam swetra
to powstał z prędkością światła. Potrzebowałam chusty to po weekendzie już ją nosiłam,
nawet wypraną i zablokowaną :) Szczerze mówiąc to czasem z zakupem ciuchów mam większy problem niż z nabraniem oczek i zrobieniem czegoś co akurat jest mi niezbędne w danym momencie. Wbrew pozorom, jednak szybciej w takich momentach wychodzą mi udziergi tak z niczego, czyli z głowy niż z gotowego wzoru.
Można by sądzić, że jest na odwrót bo przecież łatwiej przeczytać i wykonać coś sprawdzonego, policzonego i przedstawionego wprost do wrzucenia na druty niż przeliczyć i zaplanować od podstaw do tego w taki sposób, żeby nie okazało się, że efekt końcowy jest o 3 rozmiary za mały.
I tu wychodzi na jaw mój nieposkromiony indywidualizm i nieumiejętność podporządkowania się cudzym zasadom bo zawsze mam inne zdanie albo przez chwilę nieuwagi tracę wątek i nie wiem, co namotałam :) W takich chwilach łatwiej mi przenieść na druty swoją własną wizję lub też wykonać projekt swetra podpatrzono gdzieś w sklepie niż z gotowego designerskiego przepisu.
Inaczej ma się sytuacja, gdy gotowy wzór projektu spodoba mi się do szaleństwa wtedy nawet najtrudniejsze techniki dziewiarskie, cudza wizja i opisy kilkustronowe nie są żadną przeszkodą. No cóż jak potrzeba to potrzeba :) Na to nie ma rady ;)
Któregoś pięknego dnia zauważyłam, że ciągle chodzę w tej samej czapce bo w tym roku zrobiłam dla siebie tylko jedną przez całą "zimę", którą pokazałam tutaj.
A na dodatek, moja ekspresowa chusta po prostu już mi się znudziła. Jak zwykle, szewc bez butów chodzi i wszystkich w domu obdarowałam czapkami a dla siebie zrobiłam jedną :)
Dlatego powstała potrzeba na nową czapkę i komin do kompletu. Od dłuższego czasu szukałam czegoś na Ravelry i wzorów mnóstwo - jak zwykle burza mózgów i tydzień siedzenia na komputerze ale ostatecznie taka Zosia samosia jak ja to musi coś wykombinować sama. Zamówiłam na tę okoliczność cudowną włóczkę Malabrigo Rios w kolorze Cielo y Tierra, która mnie miesiąc kusiła i nadarzyła się w końcu okazja bo czas wyprzedaży nadszedł. Wyszperałam więc  z książki wzór lekko ażurowych listków bo w tym stylu czapki i komina to już w ogóle nie mam. Próbkę zrobiłam, wyprałam ją, przeliczyłam, wydziergałam i są - czapka i komin. Oczywiście, żeby nie było, że bez problemów to po praniu niespodziewajka! - czapka jest lekko za luźna a komin troszkę szerszy niż wynikało z przeliczenia próbki ale stwierdziłam, że może tak zostać bo nie chce mi się pruć i robić od nowa.
Zapewne, gdyby nie to, że to udziergi wynikające z potrzeby to poprawiałabym ten defekt nawet kilka razy ale w tej sytuacji jestem w stanie go zaakceptować :D
A co do spraw technicznych to wspomniana włóczka jest miękka, miła w dotyku ale jak dla mnie, producent lekko przesadził podając, że grubość włóczki odpowiada drutom nr 7-9, czyli 4,5-5,5mm.
Na drutach robię w miarę normalnie- ani nie za ciasno, ani zbyt luźno i w większości zgadza się moja próbka z tym, co podają producenci na banderoli czy metce z włóczki.
Komin dziergałam na drutach 5 mm i uważam, że to za grube druty do tej włóczki. Przy czapce użyłam przy ściągaczu 3,5 mm a resztę czapki przerabiałam na 4 mm i tych drutów powinnam użyć przy kominie żeby nie był taki zwiewny i grzał troszkę bardziej niż tylko służył za ozdobę. Czapka też nie dość, że przez wzór to jeszcze przez zbyt grube druty przepuszcza wiatr i dzisiaj musiałam sobie odpuścić ubranie zestawu bo na mojej prowincji znów nastała zima i przy -5 stopniach głowę by mi wywiało i zamroziło :( Jest jeden plus :) Za parę dni zrobi się cieplej to zestaw wróci do łask :D

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Ladne kolorki - lubie :) Baaardzo ladny komplet.
    Praktycznie nie nosilam czapek , ale od kiedy mam piesia Sabbi aaa to juz cztery lata to bylam zmuszona stworzyc czapke ___ nie wspomne ile sie namordowalam aby zrobic cos na wzor czapki a to za mala a to za duza a to za dluga , nie mialam pojecia jak sie tworzy czapke , znalzlam na YT kilka wskazowek ale wloczka zawsze inna i w/g moich wyliczec i dobrych checi okazywalo sie iz wychodzi worek na ziemniaki :) Po malu ogarnelam i udalo sie stworzyc czapke a nawet szalik w warkocze ___ aleeee bylam duma. Aaaa ja od zawsze mam problem z doborem drutow czy czydelka :(

    Jeszcze raz popatrzylam na Twoj komplet ___ jest piekny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję 😉 Ja zostałam zmuszona do noszenia czapek przez paraliż twarzy, po tym jak mnie najzwyczajniej w świecie przewiało i od tego czasu noszę czapki od jesieni do wiosny 🤗

      Usuń

ⓒknitomania.pl . Obsługiwane przez usługę Blogger.